Stanowisko Wolontariuszy pracujących w COZ w odniesieniu do prezentowanych przez Pana Radnego Romana Sarnowskiego nieprawdziwych informacji

17 lutego 2026

Poniżej przedstawiamy stanowisko Wolontariuszy pracujących w Centrum Opieki nad Zwierzętami, które wpłynęło do naszej Spółki w odniesieniu do prezentowanych przez Pana Radnego Romana Sarnowskiego nieprawdziwych informacji.

W imieniu wszystkich Wolontariuszy Fundacji Czarny Koń składamy stanowczy sprzeciw wobec wydarzeń z ostatnich tygodni, związanych z Centrum Opieki nad Zwierzętami w Grudziądzu. Nie ma naszej zgody na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, przekazywanych w przestrzeni publicznej.

    1. Jako bardzo duża społeczność uważamy, że mamy prawo zająć stanowisko w tejże niesłusznej nagonce. Z przerażeniem słuchamy stronniczych wypowiedzi Pana Radnego Romana Sarnowskiego. Zdumiewa nas fakt, że osoba, która jest Radnym w naszym mieście, posuwa się do publicznego rozpowszechniania niesprawdzonych informacji. Tworzenie fałszywej rzeczywistości tylko po to, żeby zaistnieć w Internecie, jest w naszym mniemaniu wysoce nieetyczne i uderza w ostateczności przede wszystkim w zwierzęta. Wolontariusze to grupa kilkudziesięciu osób, pochodząca z różnych środowisk, o różnym statusie i wieku, jednakże każdy nie może oprzeć się wrażeniu, że nagonka z ostatnich tygodni nieprzypadkowo zaczęła się przy okazji problemów schroniska z naszego sąsiedztwa. Już wtedy zostaliśmy posądzeni o to, że to my zrobiliśmy nagonkę na wspomniane schronisko, co jest wierutną bzdurą i kłamstwem. W tym miejscu warto wspomnieć, że oskarżając naszą społeczność o tego rodzaju działania, jednocześnie Panu Radnemu Sarnowskiemu nie przeszkadza fakt, iż pracownik Ośrodka w Węgrowie komentuje prawie wszystkie posty Pana Radnego Sarnowskiego, publicznie stawiając nas w złym świetle, a nawet sugerując znęcanie się nad zwierzętami. Na takie oskarżenia i podwójną moralność stanowczo się nie godzimy!
    1. Wolontariat, który działa na ul. Przytulnej 1 to bardzo prężnie funkcjonująca grupa ludzi. To realne, prawdziwe osoby, a nie fikcja na papierze czy w Internecie. Schronisko dla każdego wolontariusza jest otwarte 7 dni w tygodniu, praktycznie przez cały dzień. Jesteśmy częścią tego miejsca, współtworzymy je wraz z pracownikami i kierownictwem. Nikt nie zatrzymuje nas przy bramie, wręcz przeciwnie – jesteśmy zapraszani na teren schroniska, mając pełną swobodę w realizowaniu naszych zadań. Jako wolontariusze aktywnie uczestniczymy w codziennym życiu schroniska. Poza oczywistym zadaniem, czyli socjalizacją kotów, wyprowadzaniem psów na spacery, pielęgnacją taką jak wyczesywanie, kąpiele itd., wykonujemy również wiele innych zajęć. Organizujemy sesje zdjęciowe, tworzymy albumy ze zdjęciami, współtworzymy opisy zwierząt gotowych do adopcji. Czynnie wspomagamy adopcje, udostępniając nasze zwierzęta na ogólnopolskich grupach adopcyjnych, na platformie OLX itp. Jesteśmy również zaangażowani w procesy adopcji zagranicznych. Tylko my wiemy, jak wiele pracy i poświęconego czasu to wymaga, kosztem naszego życia prywatnego. Takie przygotowania to setki zdjęć, dziesiątki filmów, niezliczona ilość pytań i odpowiedzi, wiele godzin rozmów z rodzinami zainteresowanymi adopcją. Dlatego w tym miejscu wyrażamy nasze wielkie oburzenie wobec sugestii, jakoby za tym procesem płynęły jakiekolwiek korzyści finansowe. Adopcje krajowe oraz zagraniczne były i są bezpłatne. Żadna z osób zaangażowanych w ten proces nigdy nie pobierała za to pieniędzy!
    1. Nieprawdą jest również powielana od dwóch tygodni informacja, że po adopcji tracimy kontakt z aktualnymi opiekunami naszych byłych podopiecznych. Na temat każdej adopcji jest tworzony publiczny post poadopcyjny, w którym zawarte są zdjęcia z nowego domu. Ponadto rzecz najistotniejsza – systematycznie otrzymujemy zdjęcia i filmy na nasze prywatne telefony. To są całe miesiące stałego kontaktu z rodzinami! Jako Wolontariusze bardzo związujemy się z naszymi podopiecznymi. Jeśli ktokolwiek sądzi, że bylibyśmy w stanie oddać psa czy kota do adopcji w miejsce, w którym może stać mu się krzywda, prawdopodobnie nigdy nie darzył bezinteresowną miłością żadnej istoty!
    1. Wolontariat to nasza pasja, płynąca z ogromnej miłości do zwierząt. Nasze działania są całkowicie bezinteresowne, nie oczekujemy w zamian żadnych korzyści w jakiejkolwiek formie. Jako społeczność bardzo prosimy o wsparcie w zatrzymaniu tej niesprawiedliwej nagonki, uderzającej w naszą uczciwość, transparentność oraz pasję. Mamy ogromne obawy, że hejt, jakiemu zostajemy każdego dnia poddawani, odbije się echem na zainteresowaniu adopcjami zwierząt z naszego Schroniska. Jako Wolontariusze wkładamy dużo wysiłku w socjalizację i przygotowanie zwierząt do adopcji i mówimy stanowcze NIE niewielkiej grupie osób z Panem Radnym Sarnowskim na czele, która dla własnych rozgrywek podjęła działania, które mogą zniszczyć naszą ciężką pracę i zaangażowanie.

     

    Wolontariusze Fundacji Czarny Koń